Blog

Na niniejszym blogu znajdziesz krótkie informacje dotyczące najczęściej zadawanych pytań w ramach nieodpłatnej pomocy prawnej. Wpisy na blogu nie stanowią gotowych porad prawnych. Aby uzyskać więcej informacji dotyczących Twojego problemu przyjdź na konsultację prawną (dane adresowe w zakładce:  Kontakt).
środa, Wrzesień 30, 2020, 10:50

Zgodnie z treścią art. 57 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, w wyroku rozwodowym sąd określa, czy i który małżonek ponosi winę w rozkładzie pożycia. Każdy z małżonków może bowiem żądać orzeczenia rozwodu z winy współmałżonka, natomiast na zgodny wniosek stron sąd może zaniechać orzeczenia o winie.
W praktyce bardzo często pojawia się pytanie: czy warto domagać się orzeczenia rozwodu z winy drugiego małżonka?

Jakie rodzi to konsekwencje? Pytania te są bardzo istotne, bowiem rozwód bez orzekania winy zazwyczaj można uzyskać zdecydowanie szybciej, jest on z pewnością również mniej stresujący i kosztowny. Z różnych jednak względów warto wziąć pod uwagę skutki, jakie wiążą się z zaniechaniem orzekania winy w rozwodzie.

Zgodnie z treścią art. 60 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka świadczenia alimentacyjnego. Oznacza to, że w przypadku, gdy wskutek rozwodu nie zostaliśmy uznani wyłącznie winnymi rozpadowi pożycia, możemy domagać się od byłego małżonka dostarczania środków utrzymania – jednakże tylko wówczas, gdy popadniemy w tzw. niedostatek. Według utrwalonego w orzecznictwie poglądu rozwiedziony małżonek znajduje się w niedostatku wtedy, gdy własnymi siłami nie jest w stanie zaspokoić swoich usprawiedliwionych potrzeb w całości lub w części" (tak wyr. SN z 9.12.1998 r., II CKN 88/98). Oznacza to, iż za założenia od małżonka, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładowi pożycia, alimentów możemy dochodzić jedynie w wyjątkowych okolicznościach, wówczas gdy nie jesteśmy w stanie samodzielnie zaspokoić swoich potrzeb.


Inaczej kształtują się uprawnienia małżonka, któremu w toku postepowania o rozwód sąd nie przypisał żadnej winy w rozkładzie pożycia. Taki małżonek może dochodzić świadczeń alimentacyjnych w każdym przypadku, gdy wskutek rozwodu nastąpiło pogorszenie jego sytuacji majątkowej. W związku z tym małżonek niewinny nie musi wykazywać, że wpadł w niedostatek – wystarczającym będzie w takim przypadku wskazanie, że konsekwencją rozwodu jest pogorszenie sytuacji majątkowej.
Inaczej kształtuje się również czas trwania obowiązku alimentacyjnego.  Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni. Oznacza to, że w przypadku, gdy wina w rozkładzie pożycia nie spoczywa tylko na jednym z małżonków, okres trwania obowiązku alimentacyjnego wynosi 5 lat od momentu orzeczenia rozwodu.


Brak komentarzy.
(*) Pola obowiązkowe
(c)2017, All Rights Reserved 2017 FUNDACJA TAURUS
Liczba odwiedzin: 79280
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem